Tajemnicze zaginięcie pierniczków

Nadeszła zima. W Bajkogrodzie spadł pierwszy śnieg.  Ogarnął  wszystko jakby białym puchem. Czwartkowy poranek zapowiadał się niezwykle.   Tuptuś nie mógł wprawdzie wydostać się ze swojego domku, którego drzwi były zasypane śniegową ścianą, ale nie przeszkodziło to mu w przygotowaniu ozdób na choinkę. Postanowił zrobić łańcuch i papierowego św. Mikołaja. Zaraz po śniadaniu zabrał się do pracy. Wycinał i sklejał kolorowe paski papieru.  Sowa Huhatka  nie mogła spać. Z jej dziupli dobiegały radosne dźwięki śpiewu. Założyła ciepłą czapkę i szalik, bo z nadejściem zimy temperatura się obniżyła. Jeż Pikuś natomiast, gdy tylko zobaczył, że pada śnieg, zaczął  szukać w domu  […]

Srebrne pudełko cz3.

W poprzednich rozdziałach Sowa Huhatka w nocy spostrzegła  nad leśną polaną  tajemnicze światło, które spadło z nieba niczym gwiazda, po czym zmieniło się w srebrne pudełko. Huhatka usilnie próbowała sama rozwikłać zagadkę pochodzenia dziwnego przedmiotu, lecz pudełko ukryło się przed nią w krzakach leśnych malin. Nie mogąc go znaleźć postanowiła, że rano powie o nim  swoim przyjaciołom, żółwiowi Tuptusiowi i jeżykowi Pikusiowi. Miała nadzieję, że pomogą jej odnaleźć jakiś trop. Nazajutrz po przeszukaniu polany zwierzęta stwierdziły, że niczego niezwykłego nie ma i zaproponowały Huhatce,  udanie się do ich wspólnego przyjaciela, księcia Filipa, który na pewno znajdzie rozwiązanie zagadki. Huhatka nie […]